19 lipca, w cieniu górskich masywów Muszyny i Żegiestowa, rozegrał się dramat, który poruszył całą okolicę. 71-letnia mieszkanka Żegiestowa wyszła z domu około godziny 14:00, by pobrać wodę mineralną z ujęcia po słowackiej stronie granicy. Jednak od tamtej pory ślad po niej zaginął. Zaniepokojona rodzina, po bezskutecznych próbach kontaktu, zgłosiła zaginięcie dopiero tuż przed północą.

Natychmiast uruchomiono rozbudowaną akcję poszukiwawczą, która objęła nie tylko okoliczne komisariaty policji w Muszynie, Krynicy-Zdroju i Nowym Sączu, ale także strażaków PSP, druhów OSP oraz ratowników GOPR. Akcję wsparły także służby ze Słowacji, a teren przeczesywano nie tylko pieszo, lecz także z powietrza – z pomocą dronów.
Przeczesywanie leśnych ostępów trwało całą noc i ranek. Gdy wydawało się, że nadzieja gaśnie, nadszedł moment prawdziwego przełomu. Około godziny 13:00, patrolując rzekę Poprad pontonem, policjant wraz z ratownikami GOPR dostrzegli na brzegu postać – to była zaginiona seniorka.
Dzięki szybkiemu i profesjonalnemu działaniu, kobieta została bezpiecznie przetransportowana na brzeg, a następnie przekazana pod opiekę medyczną. Po badaniach okazało się, że 71-latka nie doznała żadnych obrażeń.
Ta niezwykła historia to dowód na skuteczność i współpracę wielu służb oraz na to, że nawet w najtrudniejszych sytuacjach determinacja i technologia mogą ocalić życie.
Źródło: Policja.pl











