SKANDAL NAD MORSKIM OKIEM! Policja chce zakazu wjazdu dla ukraińskiego influencera na 5 lat!

Sprawa ukraińskiego influencera, który wjechał sportowym autem pod Morskie Oko, nabiera gigantycznego rozgłosu. Po fali oburzenia w internecie głos zabrała Policja Zakopane oraz sama Małopolska Policja. Okazuje się, że konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze niż mandat na 100 złotych!

Wjechał Corvette pod Morskie Oko i wrzucił zdjęcia do sieci

Przypomnijmy – ukraiński influencer Andriy Gavryliv opublikował w mediach społecznościowych fotografie wykonane nad Morskim Okiem. Problem w tym, że na miejsce dotarł luksusową Corvette, mimo zakazu obowiązującego na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Mężczyzna tłumaczył później, że „myślał, iż nie da się tam dojechać wyłącznie z powodu trudnej drogi”, a znak o zakazie miał po prostu przeoczyć.

Policja: „Wprowadził funkcjonariuszy w błąd”

Teraz nowe informacje przekazała Policja Zakopane. Jak podano w oficjalnym komunikacie, interwencja wobec influencera została przeprowadzona już poza terenem parku narodowego.

Według policji mężczyzna miał wprowadzić funkcjonariuszy w błąd co do rzeczywistego celu swojej podróży. Dlatego początkowo został ukarany jedynie mandatem w wysokości 100 złotych za niestosowanie się do znaków drogowych. Jednak po pojawieniu się zdjęć i medialnej burzy sprawa nabrała zupełnie nowego wymiaru.

Możliwy zakaz wjazdu do Polski i strefy Schengen!

Małopolska Policja poinformowała, że rozpoczęto czynności dotyczące naruszenia art. 127 Ustawy o Ochronie Przyrody, czyli złamania zakazu wjazdu na teren parku narodowego. To jednak nie wszystko.
Policja wystąpiła już do Urzędu do Spraw Cudzoziemców z wnioskiem o zakaz wjazdu dla influencera do Polski oraz całej strefy Schengen na okres aż 5 lat! To pokazuje, jak poważnie służby potraktowały całą sytuację.

Premier Donald Tusk zabrał głos

Afera dotarła nawet na najwyższy szczebel polityki. Głos w sprawie zabrał premier Donald Tusk.
– „Rajd ukraińskiego kierowcy na drodze do Morskiego Oka budzi zrozumiałe oburzenie. Zwróciłem się do MSWiA o pilne ustalenie wszystkich szczegółów tego zdarzenia i wyciągnięcie surowych konsekwencji” – napisał premier na platformie X.

Internet nadal wrze

Pod wpisami dotyczącymi sprawy pojawiają się tysiące komentarzy. Jedni domagają się bardzo surowej kary i przykładowego ukarania influencera. Inni zwracają uwagę, że sytuacja pokazuje luki w zabezpieczeniu drogi prowadzącej do Morskiego Oka.
Jedno jest pewne – „wyjątkowe zdjęcie”, które według influencera mogło być „warte 100 zł”, może go kosztować znacznie więcej niż tylko mandat.

Shares