Previous slide
Next slide

„Pieniński Park Narodowy” (1965) – filmowa podróż do serca Pienin sprzed dokładnie 60 lat !

W dobie nowoczesnych technologii, szybkiego montażu i spektakularnych ujęć z drona, warto czasem zatrzymać się i spojrzeć wstecz. Doskonałą okazję do tego daje film „Pieniński Park Narodowy” z 1965 roku – subtelny, czarno-biały dokument, który niczym wehikuł czasu przenosi nas w malownicze krajobrazy Pienin sprzed sześciu dekad.

Ten niepozorny, ale niezwykle klimatyczny film, zrealizowany przez Marcelego Matraszka, to połączenie sztuki dokumentalnej, edukacji przyrodniczej i nostalgicznego spojrzenia na turystykę w Polsce lat 60. XX wieku. Choć trwa zaledwie 11 minut, zawiera w sobie esencję regionu, który od lat przyciąga rzesze turystów – Pienińskiego Parku Narodowego.

Urok surowych Pienin

Film ukazuje Pieniny takimi, jakimi były kilkadziesiąt lat temu – dzikie, spokojne, majestatyczne. Obiektyw kamery z czułością rejestruje naturalne piękno Trzech Koron, skalistych przełomów Dunajca oraz gęstych lasów, w których echo niesie się zupełnie inaczej niż dziś. Oglądając te obrazy, trudno oprzeć się wrażeniu, że przyroda przemawia do widza wprost – bez komentarza, bez narratora, tylko poprzez szelest liści, plusk wody i ruchy kamery.

Spływ Dunajcem – tradycja, która trwa

Jednym z centralnych punktów filmu jest spływ Dunajcem – nieodłączny element pienińskiej tradycji turystycznej. Widzimy flisaków w tradycyjnych strojach, drewniane tratwy płynące wśród wapiennych skał, turystów zasłuchanych w szum rzeki i opowieści przewodników. Dziś spływ wygląda bardzo podobnie, ale dzięki temu archiwalnemu zapisowi możemy docenić, jak długo niektóre tradycje pozostają niezmienne i jak silnie są zakorzenione w kulturze regionu.

Pejzaż kulturowy i przyrodniczy lat 60.

Film odsłania też niezwykle bogaty, niemal etnograficzny przekrój życia i krajobrazu Pienin lat 60.: towarzyszymy grupie młodych turystów podczas pieszej wycieczki na Sokolicę, mijamy górskie polany, strumyki, leśne ścieżki i charakterystyczną roślinność pienińską, zaglądamy w wąwóz Homole, a następnie przenosimy się do Sromowiec Niżnych – z ujęciami wsi sprzed dekad, przejściem przez jej centrum, zaprzęgami z wołami i krowami. Kamera prowadzi nas dalej wzdłuż Dunajca: widzimy flisaków, przystań w Szczawnicy, słynną Kotońkę, Plac Dietla z dorożkami, sanatorium „Hutnik” oraz imponujące zdjęcia lotnicze centrum uzdrowiska. Całość dopełniają monumentalne kadry zamków w Czorsztynie i Niedzicy, które przypominają, że Pieniny to nie tylko przyroda, ale i bogata historia regionu.

Film jako dokument i lekcja historii

„Pieniński Park Narodowy” to nie tylko materiał przyrodniczy. To również cenny dokument epoki – pokazuje modę, zwyczaje i sposób podróżowania sprzed lat. Brak komercji, prostota kadrów i powolne tempo narracji działają jak balsam na zmysły w świecie pełnym bodźców. Film przypomina, że piękno tkwi w prostocie i że natura nie potrzebuje efektów specjalnych, by zrobić wrażenie.

Dla kogo ten film?

To pozycja obowiązkowa dla miłośników gór, historii polskiej turystyki i edukacji przyrodniczej. Zainteresuje również osoby zajmujące się dokumentem filmowym, bo to przykład, jak opowiedzieć historię bez słów, wykorzystując jedynie obraz, rytm i nastrój.

„Pieniński Park Narodowy” z 1965 roku to coś więcej niż film – to wizyjna pocztówka z przeszłości, świadectwo ponadczasowego uroku polskich gór i hołd dla dzikiej przyrody. Oglądając go, nie tylko poznajemy piękno Pienin, ale też zyskujemy unikalny wgląd w przeszłość – i uczymy się, jak patrzeć na świat uważniej, wolniej, z większym szacunkiem dla natury.

Shares