W 1940 roku opuścił okupowaną Polskę i dołączył do Polskiej Armii we Włoszech, przeszedł przez ogarniętą wojną Europę, trafił do obozów jenieckich, a potem ułożył sobie życie na emigracji. Przez dwie dekady nie widział rodzinnego domu w Szczawnicy. Gdy w końcu wrócił – po 20 latach rozłąki – ta podróż stała się czymś więcej niż tylko wizytą. To była historia tęsknoty, odwagi i powrotu, który porusza do dziś.

Historia Stanisława to gotowy scenariusz filmowy. W 1940 roku, podczas niemieckiej okupacji, młody mężczyzna potajemnie opuścił Polskę, przekraczając nocą granicę z Czechosłowacją. Następnie przemierzył okupowaną Europę – przez Węgry, Jugosławię i Włochy, gdzie wstąpił do Wojska Polskiego. Wojna nie oszczędziła go – został schwytany przez Niemców i resztę konfliktu spędził w obozach jenieckich.
Po wojnie jego życie potoczyło się na Wyspach Brytyjskich. W 1946 roku trafił do Newcastle, gdzie poznał swoją przyszłą żonę Joyce. Para pobrała się w 1948 roku, a Stanisław rozpoczął pracę jako górnik. Choć został obywatelem brytyjskim, nigdy nie zerwał kontaktu z rodziną w Polsce.

Jak wynika z artykułu prasowego z lat 60., który przesłała do redakcji portalu córka Stanisława Węglarza Lorraine Stephenson jego pierwsza wizyta w rodzinnym domu po wojnie była wydarzeniem niezwykłym. Po 20 latach rozłąki wyruszył wraz z żoną i dziećmi w ponad 2400-kilometrową podróż do Szczawnicy. W gazecie podkreślano, że była to „sentymentalna podróż do domu” – spotkanie z matką, rodzeństwem i miejscem, które musiał opuścić w dramatycznych okolicznościach.
Na zachowanych fotografiach udostępnionych przez Lorraine widzimy rodzinę Węglarzów – jedną z nich wykonano w drodze powrotnej do Anglii po wizycie w Szczawnicy na początku lat 60. Inne zdjęcie przedstawia pierwszy powrót do Polski: Stanisław trzyma na rękach małą Lorraine, obok stoją jego żona, syn oraz babcia.
Jak opowiada Lorraine, jej ojciec Stanisław Węglarz miał siedmioro rodzeństwa – brata Janka oraz siostry: Ninę, Kashę, Marishę, Anailę i Broncę. Do dziś potomkowie rodziny są związani z regionem – córka Niny, Dorota, mieszka w rodzinnym domu na Szalaya, gdzie rodzina z Anglii chętnie wraca.
Lorraine wspomina, że jej ojciec zawsze nosił w sercu Szczawnicę i rodzinne korzenie. Dziś, po latach, kolejne pokolenia pielęgnują tę więź, wracając do domu przodków i zachowując pamięć o jego niezwykłej historii.
To opowieść nie tylko o jednym człowieku, ale o całym pokoleniu, które wojna rozrzuciła po świecie – i które mimo wszystko nigdy nie zapomniało, skąd pochodzi.











