Niedzica, lata sześćdziesiąte. U podnóża zamku Dunajec od wczesnego rana gromadzą się turyści. Na brzegu Dunajca ustawiane są rzędy drewnianych tratw, flisackich łodzi, a flisacy w białych spodniach i haftowanych kamizelkach sprawdzają liny, drągi i stery. Tak wyglądała codzienność uruchomionej w 1960 roku przystani flisackiej po stronie Niedzicy – jednego z najważniejszych punktów turystycznych Pienin w okresie Polski Ludowej.

Dziś nie ma po niej śladu. Jej miejsce zajęły wody Jeziora Czorsztyńskiego. Jednak dla starszych mieszkańców i miłośników historii regionu pozostaje symbolem złotych lat flisactwa i dynamicznego rozwoju turystyki.

Tradycja, która stała się wizytówką regionu
Flisactwo na Dunajcu istniało od wieków. Początkowo służyło transportowi drewna i towarów (od XVI wieku), z czasem jednak przekształciło się w atrakcję turystyczną. Przed II wojną światową właściciele zamku w Niedzicy zapraszali swoich gości na spływ łodziami który rozpoczynał się właśnie spod mostu na Dunajcu pod zamkiem niedzickim. Po II wojnie światowej państwo zaczęło intensywnie promować Pieniny jako region wypoczynkowy, a spływ Dunajcem stał się jedną z najważniejszych atrakcji górskich w kraju.

W okresie lat 60. i 70. XX w. tradycja spływów Dunajcem była jednym z ważnych elementów turystyki w Pieninach. Prócz oferty związanej z trasą do Szczawnicy, lokalne przystanie flisackie przyciągały liczne grupy turystów, którzy zaczynali swój rejs m.in. spod zamku w Niedzicy.
Przystań w Niedzicy była wówczas jednym z głównych obok najsłynniejszej przystani w Czorsztynie punktów organizacyjnych spływu. To stąd wyruszały tratwy z turystami w kierunku przełomu Dunajca, a także tutaj kończyło się wiele wycieczek autokarowych, dla których rejs, często po zwiedzaniu zamku w Niedzicy, był kulminacyjnym momentem pobytu w regionie.

Na prezentowanych powyżej archiwalnych zdjęciach można zobaczyć że z przystani pod mostem, pod zamkiem w Niedzicy odprawiane były flisackie łodzie już w latach 30. XX wieku.
Jak wyglądała przystań?
Do lat 60. XX wieku infrastruktura przystani była skromna, ale funkcjonalna. Na brzegu skąłdowane były łodzie flisackie, które następnie spuszczane były na wodę pod mostem na Dunajcu łączącym Czorsztyn z Niedzicą, a znajdującym się u stóp niedzickiego zamku.
W 1960 roku wybudowano pod zamkiem nową marinę/przystań z której odpływały łodzie. Na jej terenie najprawdopodobniej znajdowały się niewielkie budynki kasowe, wiaty dla flisaków i place zbiórek dla wycieczek. W sezonie letnim działały też najprawdopodobniej stragany z pamiątkami, serami i wyrobami regionalnymi.
Przystań tętniła życiem niemal bez przerwy. Od rana przyjeżdżały kolejne autobusy z turystami, a flisacy przygotowywali do zwodowania następne zestawy tratw.

Flisacy – nie tylko przewoźnicy
Flisak w latach 60. był kimś więcej niż tylko sternikiem tratwy. Pełnił również rolę przewodnika i gawędziarza. Podczas spływu opowiadał o historii zamku Dunajec, ruinach Czorsztyna, legendzie inkaskiego skarbu i zbójnickich podaniach.
Zawód przechodził z pokolenia na pokolenie. Wielu flisaków z Niedzicy pochodziło z rodzin, w których tradycja ta trwała od dziesięcioleci. Charakterystyczny strój – kapelusz z muszelkami, haftowana kamizelka i białe spodnie – stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Pienin.

Znaczenie dla lokalnej społeczności
Przystań flisacka była jednym z głównych źródeł dochodu dla mieszkańców Niedzicy. Poza flisakami pracowali tu sprzedawcy, przewodnicy, właściciele kwater prywatnych. Rozwój turystyki sprawił, że wieś stopniowo zmieniała swój charakter z rolniczej na turystyczny. Sezon letni decydował często o budżecie całych rodzin na resztę roku.
Koniec epoki
Pod koniec lat 60. rozpoczęto przygotowania do budowy zapory w Niedzicy. Planowany zbiornik retencyjny miał zalać znaczną część doliny Dunajca. Oznaczało to również likwidację dotychczasowej przystani flisackiej. W latach 70. spływy przeniesiono do Sromowiec Wyżnych – Kątów. Dawna przystań po stronie Niedzicy przestała istnieć.
Choć fizycznie przystań zniknęła z krajobrazu, jej historia wciąż jest żywa w pamięci mieszkańców oraz w archiwalnych fotografiach i filmach. Stanowi ważny element dziedzictwa kulturowego Pienin i przypomina o czasach, gdy Dunajec był główną arterią turystyczną regionu.
Dla wielu to właśnie lata 60. pozostają symbolem złotego okresu flisactwa i turystycznego rozkwitu Niedzicy.












