Previous slide
Next slide

„Pani, która malowała przędzą”. Wspomnienie o Wandzie Kosseckiej w 70. rocznicę śmierci

W tym roku mija 70 lat od śmierci Wandy Kosseckiej – wybitnej projektantki tkanin artystycznych, twórczyni kilimów i gobelinów, które zdobywały uznanie na międzynarodowych wystawach w Paryżu, a przede wszystkim – niezwykłej postaci, która dała dziesiątkom młodych dziewcząt z Czorsztyna i okolic szansę na naukę zawodu i godną pracę. Jej działalność od lat 30. XX wieku nie tylko ożywiła lokalną kulturę i rzemiosło, ale także rozsławiła czorsztyńskie kilimy w Europie, trafiając m.in. do Szwecji, Anglii i Szwajcarii.

W 70. rocznicę śmierci tej wyjątkowej artystki mieszkańcy regionu spotkają się 23 listopada 2025 r. o godz. 14:00 w remizie OSP Czorsztyn, by wysłuchać prelekcji prof. Anny Mlekodaj pt. „Pani, która malowała przędzą”. Będzie to okazja do przypomnienia życia i dorobku Wandy Kosseckiej, a także do rozmów i wspomnień o jej niezwykłym wpływie na kulturę Podhala.

Artystka z Podola, która pokochała Czorsztyn

Wanda Kossecka urodziła się w 1887 roku w Korytnej na Podolu w rodzinie o silnych tradycjach związanych z tkactwem. Już jako dziecko rysowała i malowała, a artystyczne wykształcenie zdobywała m.in. na paryskiej Académie de la Grande Chaumière. Po przerwaniu kariery malarskiej z powodu choroby oczu odkryła pasję, która zdefiniowała resztę jej życia – tkaninę artystyczną.

Przez lata mieszkała w różnych miejscach, jednak po wojnie osiadła na stałe w Czorsztynie, gdzie spędziła ostatnie 23 lata życia. To tutaj powstały jej najważniejsze prace oraz warsztaty tkackie, które odmieniły życie lokalnej społeczności.

Od Zakopanego do światowych wystaw

Zanim jednak Kossecka trafiła do Czorsztyna, współtworzyła w Zakopanem pracownię „Tarkos” – warsztat tkactwa rozwijający tradycyjne polskie wzornictwo. Jej kilimy, czerpiące z ludowych motywów Podola i Podhala, wyróżniały się żywą fakturą dzięki zastosowaniu ręcznie przędzonej i barwionej wełny.

Prace Kosseckiej prezentowano na światowych wystawach w Paryżu. W 1925 roku otrzymała dyplom honorowy, a jej pracownia – złoty medal. Dwanaście lat później ponownie doceniono jej twórczość, przyznając jej srebrny medal. Sukcesy te otworzyły drogę czorsztyńskim kilimom na rynki zagraniczne.

Czorsztyńskie warsztaty i nowa droga dla młodych kobiet

W 1932 roku artystka wybudowała w Czorsztynie dom „Korytnianka”, w którym zorganizowała warsztaty tkackie. Zatrudniała młode dziewczęta z Czorsztyna, Maniów i okolicznych wsi, dając im możliwość zdobycia zawodu i stabilnego utrzymania. Wielką wagę przykładała do jakości i kolorystyki swoich prac, samodzielnie nadzorując farbowanie wełny i dobór barw.

Podczas II wojny światowej jej zakłady zostały zarekwirowane przez okupanta, jednak praca w nich dawała dziewczętom ochronę przed wywózką do Niemiec. W domu Kosseckiej znajdowały się również kryjówki dla ukrywanych przed Gestapo kobiet. Po wojnie warsztaty zostały przejęte przez państwowe instytucje, a ich historia zakończyła się tragicznie po pożarze pod koniec lat 60.

Pamięć, która powraca

Choć dziś po czorsztyńskich warsztatach pozostały jedynie nieliczne kilimy pojawiające się sporadycznie na aukcjach, pamięć o Wandzie Kosseckiej zaczyna powoli wracać. Jej życie i twórczość ponownie inspirują, przypominając o bogactwie lokalnej tradycji i sile kobiet, które ją współtworzyły.

Nadchodząca prelekcja prof. Anny Mlekodaj stanie się nie tylko lekcją historii i kultury, ale także spotkaniem pokoleń – tych, którzy pamiętają działalność artystki, i tych, którzy dopiero odkrywają jej świat utkany z barw, wzorów i opowieści.

(MMC)

Więcej o historii i twórczości Wandy Kosseckiej można przeczytać w artykule o niej na portalu staryczorsztyn.pl

Shares