To miała być sportowa przygoda, a skończyło się na strachu, zmęczeniu i walce z zimnem! W nocy z 11 kwietnia w rejonie Lubań rozegrały się dramatyczne chwile z udziałem sześciu uczestniczek górskiego maratonu.

O godzinie 22 do stacji centralnej w Rabka-Zdrój wpłynęło pilne zgłoszenie – kobiety utknęły na zielonym szlaku prowadzącym w stronę Ochotnica. Jak się okazało, doszło do fatalnej pomyłki! Turystki zamiast właściwej trasy obrały szlak w kierunku Maniowy i zeszły zupełnie nie tam, gdzie planowały.
Zmrok, wyczerpanie i spadająca temperatura zrobiły swoje. Kobiety nie miały już sił, by wrócić o własnych siłach. Sytuacja stawała się coraz bardziej niebezpieczna!

Na szczęście błyskawicznie zareagowali ratownicy. W trudnych, nocnych warunkach dotarli do zagubionych uczestniczek. Po rozpoznaniu sytuacji podjęli decyzję o natychmiastowym sprowadzeniu ich w bezpieczne miejsce. Lekko wychłodzone, ale całe i zdrowe – tak zakończyła się ta niebezpieczna przygoda. Kobiety trafiły do doliny i do swoich samochodów.

🚨 To mogło skończyć się tragedią!
Ratownicy nie mają wątpliwości – wystarczy chwila nieuwagi, by w górach znaleźć się w poważnym niebezpieczeństwie.
👉 Pamiętaj:
- Zawsze miej przy sobie naładowany telefon z nawigacją
- Papierowa mapa to wciąż podstawa!
- Sprawdź trasę i możliwe drogi zejścia
- Kontroluj pogodę i warunki w terenie
Góry nie wybaczają błędów – tym razem skończyło się szczęśliwie!
Źródło: Grupa Podhalańska GOPR











