Cofająca się woda Jeziora Czorsztyńskiego odsłoniła fragmenty dawnej drogi, fundamenty budynków i kolejne ślady Starych Maniów – wsi, która jeszcze 30 lat temu znajdowała się w dolinie Dunajca. Wrześniowe zdjęcia i filmy pokazują skalę zmian. Tam, gdzie przez lata była tafla jeziora, pojawiły się pozostałości dawnej miejscowości.

Jezioro Czorsztyńskie ma we wrześniu 2026 roku zupełnie inne oblicze niż to, do którego przyzwyczaili się mieszkańcy i turyści. W wielu miejscach linia brzegowa wyraźnie się cofnęła, w niektórych miejscach nawet o blisko 150 metrów, pomosty kończą się na piasku, a łodzie pozostawione na wodzie znalazły się na odsłoniętym dnie.
Najbardziej niezwykły jest jednak widok w rejonie Maniów. Cofająca się woda odsłoniła fragmenty dawnej drogi i fundamenty zabudowań Starych Maniów – miejscowości, która została w całości przeniesiona w związku z budową Zbiornika Czorsztyn-Niedzica, przez większość nazywanego Jezioro Czorsztyńskie. O skali zjawiska informowały we wrześniu m.in. PAP, Onet, „Rzeczpospolita”, Wprost, Interia i inne media.

To szczególny moment także dlatego, że w 2026 roku mija 30 lat od zakończenia zasadniczego etapu budowy zapory i rozpoczęcia napełniania zbiornika. Historia, która przez trzy dekady pozostawała pod wodą, na pewien czas ponownie znalazła się na powierzchni.

Jezioro, które miało chronić dolinę Dunajca
Jezioro Czorsztyńskie nie jest naturalnym jeziorem. Powstało w wyniku budowy zespołu zbiorników wodnych Czorsztyn-Niedzica i Sromowce Wyżne. Historia inwestycji sięga znacznie dalej niż lat 70. XX wieku. Pierwsze koncepcje związane z budową zbiornika pojawiały się już na początku XX wieku. Ostatecznie realizację wielkiej inwestycji rozpoczęto w drugiej połowie XX wieku. Budowa trwała przez kolejne dekady, a zapora w Niedzicy została ukończona w drugiej połowie lat 90.
Portal StaryCzorsztyn.pl przypomina, że zakończenie budowy przypadło na 1996 rok, natomiast w 1997 roku zbiornik został napełniony. Wielka powódź z 1997 roku przyspieszyła proces napełniania i jednocześnie pokazała znaczenie inwestycji dla ochrony doliny Dunajca. Zbiornik miał przede wszystkim pełnić funkcję przeciwpowodziową i retencyjną, ale z czasem stał się również jednym z najważniejszych elementów krajobrazu i turystyki Pienin.

Dzisiaj trudno sobie wyobrazić krajobraz regionu bez szerokiej tafli jeziora. Tym bardziej niezwykłe jest to, że we wrześniu 2026 roku w niektórych miejscach można zobaczyć, jak wyglądał teren przed jego powstaniem.
Stare Maniowy – wieś, która znalazła się pod wodą
Historia tego miejsca zaczyna się jednak wiele stuleci wcześniej. Maniowy należały do najstarszych miejscowości na Podhalu. Wieś istniała już przed 1354 rokiem, kiedy powstała tu parafia ufundowana przez Kazimierza Wielkiego.
Z czasem miejscowość rozrastała się. W XIX wieku Maniowy były dużą, żywą wsią. Pod koniec XIX wieku znajdowało się tu około 200 domów, a liczba mieszkańców wynosiła około 1300 osób. Tuż przed wysiedleniem, związanym z budową zbiornika, w Starych Maniowach znajdowało się około 320 gospodarstw, a miejscowość zamieszkiwało blisko 1900 osób. Nie była to więc niewielka osada, którą można było po prostu wymazać z mapy. Była to duża żyjąca własnym rytmem wieś – z domami, gospodarstwami, drogami, szkołą, remizą, życiem społecznym i religijnym.

Drewniane chałupy, lamusy i dawna zabudowa
Stare Maniowy posiadały również bardzo wartościową tradycyjną zabudowę. We wsi znajdowało się około 60 chłopskich chałup o szczególnych walorach zabytkowych, a ich łączna kubatura wynosiła około 7790 m³. Charakterystycznym elementem dawnej zabudowy były tzw. lamusy – drewniane pomieszczenia gospodarcze wznoszone na kamiennych podpiwniczeniach i często wkomponowane w skarpy przy gospodarstwach. Dzisiaj większości tej zabudowy już nie ma. Nie dlatego, że zniknęła w sposób naturalny. Została rozebrana przed zalaniem doliny.

Wielka przeprowadzka
Budowa zbiornika oznaczała dla mieszkańców Starych Maniów konieczność opuszczenia rodzinnej miejscowości. Nowe Maniowy powstały na południowych stokach Gorców. Nowa wieś była budowana w latach 1976–1980, a jej mieszkańcy pochodzili ze starej miejscowości, która później znalazła się pod wodą. Proces przesiedlania trwał jednak znacznie dłużej. Ostatni mieszkańcy Starych Maniów opuścili dawną wieś w 1995 roku. Następnie teren został oczyszczony przed napełnieniem zbiornika. W 1994 roku wysadzono w powietrze również dawny murowany kościół parafialny w Maniowach, wzniesiony w latach 1817–1819.
Na obszarze późniejszego jeziora znajdowały się 353 zagrody dawnej wsi, a także kościół oraz cmentarz z kaplica cmentarną. Zabudowę rozebrano, cmentarz ekshumowano, a zabytkowy kościółek pw. św. Sebastiana przeniesiono na nowy cmentarz w Maniowach.

1997 rok – dolina znika pod wodą
W 1996 roku zakończono budowę zapory w Niedzicy i rozpoczęto napełnianie zbiornika na większą skalę. W 1997 roku proces ten zbiegł się z ogromną powodzią. Zbiornik przejął podczas powodzi około 60 proc. wzburzonych fal powodziowych w tym miejscu. Wtedy krajobraz doliny Dunajca zmienił się ostatecznie. Tam, gdzie wcześniej były drogi, pola, gospodarstwa i domy Starych Maniów, pojawiła się woda. Przez kolejne lata mieszkańcy i turyści znali już przede wszystkim Jezioro Czorsztyńskie. Dawna wieś stała się wspomnieniem.

Wrzesień 2026. Woda cofnęła się, a historia wróciła
We wrześniu 2026 roku wydarzyło się coś, co pozwoliło ponownie zobaczyć fragment tego świata. Bardzo niski stan wody w jeziorze sprawił że wyłoniły się pozostałości po Starych Maniowach – pozostałości dawnej infrastruktury wsi , a na publikowanych w różnych miejscach zdjęciach z dronów widać wyraźnie cofniętą linię brzegową Jeziora Czorsztyńskiego. Widoczne są przede wszystkim fragmenty starej drogi i fundamenty budynków.

Również to co można zobaczyć spacerując po terenie dawnej wsi Stare Maniowy robi ogromne wrażenie. Asfalt drogi, która wiodła przez Maniowy w jedna stronę do Czorsztyna i Niedzicy a w druga do Nowego Targu jest w nadzwyczaj dobrym jak na okoliczności (30 lat pod wodą) stanie.
Dawna droga nie jest pojedynczym, przypadkowym śladem na dnie. Jest częścią dawnego układu przestrzennego miejscowości. Wraz z opadającą wodą pojawia się więc coś więcej niż tylko suche dno. Pojawia się fragment dawnego krajobrazu Starych Maniów. Schodząc z asfaltowej drogi kroczy się po mulistym, chociaż przez wrześniowe słońce mocno wysuszonym terenie. Można dotrzeć do dwóch dość wyraźnie zaznaczonych pozostałości fundamentów domów w Starych Maniowach.

Ta część wsi nazywana była „Na Dolinę”. Po jednej stronie (lewej) były domy i zabudowania gospodarcze a na końcu cmentarz. Po prawej też dom i więcej terenów rolnych a na końcu na wysokości cmentarza kościół, który na niedługo przed zalaniem Doliny Dunajca został wysadzony w powietrze. Cmentarz przed zalaniem został ekshumowany.
Przejść się asfaltową drogą na co dzień znajdującą się na dnie Jeziora Czorsztyńskiego, zwłaszcza gdy przemierzało się tą drogę ponad 30 lat temu – bezcenne !









