3 września 1939 roku, w trzecim dniu II wojny światowej, nad orawskim niebem rozegrał się dramatyczny spektakl wojenny. Polski samolot rozpoznawczo-bombowy PZL.23B Karaś podjął nierówną walkę z nacierającą pancerną potęgą wroga. Z trzyosobowej załogi, która do końca wypełniała swój żołnierski obowiązek, przeżył tylko jeden lotnik. Dwaj pozostali spoczęli na zawsze w podhalańskiej ziemi. Już jutro, 3 września 2026 roku, lokalna społeczność odda im zasłużony hołd.

Z okazji 87. rocznicy zestrzelenia maszyny, Wójt Gminy Jabłonka oraz Ochotnicza Straż Pożarna w Orawce zapraszają na oficjalne uroczystości patriotyczne. Odbędą się one o godzinie 9:30 w Orawce (przysiółek Zawoda), dokładnie w miejscu upadku polskiego samolotu.
Ostatnia misja: Samotny atak na pancerny klin
3 września 1939 roku sytuacja na południowym froncie była krytyczna. Niemiecka II Dywizja Pancerna parła przez przełęcze tatrzańskie i beskidzkie, próbując oskrzydlić Armię „Kraków”.
Załoga „Karasia” z 24. Eskadry Rozpoznawczej (wchodzącej w skład Lotnictwa Armii „Kraków”) wystartowała rano z lotniska polowego w Klimontowie. Maszyna została maksymalnie dociążona ładunkiem bomb. Zadanie było niezwykle niebezpieczne: przeprowadzić rozpoznanie i uderzyć w kolumnę pancerną wroga sunącą traktem w stronę Nowego Targu.
Nad Jabłonką polski samolot dostał się w gęsty ogień niemieckiej artylerii przeciwlotniczej oraz został zaatacowany przez przeważające myśliwce Luftwaffe. Mimo gwałtownych manewrów obronnych, pociski wroga nieubłaganie dziurawiły poszycie polskiej maszyny. Silnik stanął w płomieniach, a uszkodzony „Karaś” zaczął w korkociągu bezwładnie spadać ku ziemi.
Dramat załogi: Jeden ocalały, dwaj polegli bohaterowie
Dowódca do samego końca próbował ratować maszynę i dać czas swoim ludziom na ratunek. Losy trzech młodych żołnierzy ułożyły się dramatycznie:
- kpr. pil. Aleksander Rudy (po wojnie Rudkowski) – mając zaledwie 21 lat, wykazał się zimną krwią. Gdy samolot zaczął spadać, zdołał otworzyć owiewkę kabiny i wyskoczyć ze spadochronem na skrajnie niskiej wysokości około 150 metrów. Szczęśliwie przeżył katastrofę. Choć ranny trafił do niewoli, przetrwał całą wojnę.
- ppor. obs. Tadeusz Prędecki – 25-letni dowódca i obserwator. Do ostatnich sekund walczył w płonącej maszynie i nie zdążył się uratować. Poniósł śmierć w rozbito kadłubie. Za swoje męstwo został pośmiertnie odznaczony.
- kpr. strz. Rudolf Widuch – 23-letni strzelec pokładowy. Do końca osłaniał maszynę ogniem z karabinu maszynowego. Zginął na stanowisku bojowym w momencie uderzenia samolotu w ziemię w przysiółku Zawoda.
Mieszkańcy Orawki wydobyli ciała poległych lotników z wraku i z honorami pochowali ich we wspólnej mogile przy zabytkowym kościele św. Jana Chrzciciela, gdzie ich grób znajduje się do dziś.
PZL.23B Karaś – to całkowicie polska konstrukcja
Samolot, na którym walczyli lotnicy, to ikona polskiego lotnictwa lat 30. PZL.23 Karaś był jednosilnikowym, trójmiejscowym dolnopłatem o konstrukcji całkowicie metalowej. Zaprojektowany przez inż. Stanisława Praussa, wszedł do służby w 1936 roku jako podstawowy samolot liniowy (rozpoznawczo-bombowy).
Wersja PZL.23B była wyposażona w mocniejszy silnik PZL Bristol Pegasus VIII o mocy 860 KM, co pozwalało na osiągnięcie prędkości maksymalnej około 365 km/h. Charakterystyczną cechą maszyny była tzw. gondola podkadłubowa (potocznie zwana „kołyską”), w której stanowisko bojowe zajmował strzelec bombardier, obsługujący dolny karabin maszynowy. Samolot mógł zabrać do 700 kg bomb podwieszanych na wyrzutnikach pod skrzydłami.
Choć we wrześniu 1939 roku „Karasie” były już konstrukcjami nieco przestarzałymi – ustępowały niemieckim maszynom prędkością i brakiem opancerzenia – to ich załogi wykazały się bezgranicznym męstwem, zadając najeźdźcy dotkliwe straty.
Program jutrzejszych uroczystości (3 września 2026 r.)
Współczesna Orawka i cała Gmina Jabłonka pielęgnują pamięć o tym wydarzeniu. Oficjalny harmonogram zaplanowanych uroczystości wygląda następująco:
- 09:30 – Zbiórka uczestników w przysiółku Zawoda (przy obelisku upamiętniającym katastrofę).
- Hymn Państwowy – Uroczyste podniesienie flagi i wspólne odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego.
- Złożenie kwiatów – Oddanie hołdu załodze pod pomnikiem.
- Program artystyczny – Występ patriotyczny w wykonaniu uczniów Szkoły Podstawowej im. ks. Jana Szczechowicza w Orawce.
- Przemarsz pod Kościół – Złożenie wiązanek na grobie wojennym ppor. Prędeckiego i kpr. Widucha przy zabytkowym kościele.
- Spotkanie w remizie – Poczęstunek dla wszystkich uczestników w remizie OSP Orawka.
Źródła historyczne:
- Materiały archiwalne i oficjalny plakat informacyjny Urzędu Gminy Jabłonka oraz OSP Orawka.
- Marius Emmerling, „Luftwaffe nad Polską 1939. Część I: Jagdflieger”, wyd. Armagedon.
- Jerzy Pawlak, „Polskie eskadry w Wojnie Obronnej 1939”, Wydawnictwa Komunikacji i Łączności.
- Dokumentacja i rejestr grobów wojennych Instytutu Pamięci Narodowej (IPN).
Podczas pisania tego artykułu korzystano z narzędzi AI. Przed publikacją tekst został przeczytany przez redaktora i zaakceptowany do zamieszczenia na portalu Moje Pieniny



