Powstanie Jeziora Czorsztyńskiego pod koniec lat 90. XX wieku było jednym z najważniejszych wydarzeń, które trwale zmieniły oblicze Czorsztyna i całego regionu Pienin. Choć sama inwestycja miała przede wszystkim znaczenie hydrotechniczne i przeciwpowodziowe, jej konsekwencje społeczne i turystyczne okazały się dalekosiężne.

– Jezioro stało się impulsem do przebudowy lokalnej gospodarki, zmiany stylu życia mieszkańców oraz rozwoju zupełnie nowych form wypoczynku. Pojawili się turyści z zagranicy i dynamiczny rozwój infrastruktury. Niewątpliwie po utworzeniu Jeziora Czorsztyńskiego zaczęło przyjeżdżać tutaj coraz więcej turystów” – mówi Andrzej Mikołajewicz, twórca pierwszego prywatnego Biura Turystycznego „Czorsztyn” oraz wieloletni działacz turystyczny i inicjator wielu przedsięwzięć na rzecz rozwoju regionu.

Turystyka w Czorsztynie na początku lat 90. XX wieku
Na początku lat 90. XX wieku, po przeniesieniu się mieszkańców z dawnego, dolnego Czorsztyna nad Dunajcem na Nadzamcze miejscowość pod kątem turystycznym dopiero zaczęła się tworzyć i była miejscowością o bardzo ograniczonej bazie noclegowej. Wynajem pokoi nie był jeszcze powszechny, a osoby poszukujące noclegu musiały często wykazać się dużą determinacją.
„Licząc od początku lat 90. do mniej więcej roku 2000, pamiętam, że w samej gminie Czorsztyn musiałem intensywnie szukać obiektów, w których był wynajem pokoi. Wtedy nie było ich jeszcze zbyt wiele” – wspomina Andrzej Mikołajewicz.

Większość rezerwacji odbywała się telefonicznie, często z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Turyści przyjeżdżali głównie na długie, dwutygodniowe pobyty. Dominowała turystyka wypoczynkowa, rodzinna, oparta na prostych kwaterach prywatnych. W tamtym czasie Czorsztyn liczył około 200 mieszkańców, a podstawowym źródłem utrzymania było rolnictwo, które coraz wyraźniej przestawało wystarczać.

Przebranżowienie mieszkańców i pierwsze działania organizacyjne
Świadomość nadchodzących zmian pojawiła się jeszcze przed powstaniem Jeziora Czorsztyńskiego. Mieszkańcy wiedzieli, że dotychczasowy model życia będzie musiał ulec zmianie.
„Czasy się zmieniały, ludzie wiedzieli, że lada moment powstanie Jezioro Czorsztyńskie i że z rolnictwa będzie coraz trudniej się utrzymać. Trzeba było się przebranżowić” – mówi Mikołajewicz.
Już w połowie lat 90. podejmowano pierwsze próby integracji środowiska turystycznego. W 1992 roku rozpoczęło działalność Biuro Obsługi Turystycznej Czorsztyn, które zajmowało się pośrednictwem w wynajmie noclegów oraz promocją regionu. Równolegle powstawały stowarzyszenia i koła gospodyń wiejskich na Podhalu i w Pieninach, których celem było wspólne działanie i podnoszenie jakości oferty turystycznej.

Przygotowania do standardów europejskich
Istotnym etapem rozwoju były szkolenia organizowane w latach 90. w ramach Ośrodka Doradztwa Rolniczego oraz projektów przedakcesyjnych do Unii Europejskiej. Obejmowały one m.in. kwestie wyposażenia obiektów noclegowych, standardów sanitarnych oraz wzorców funkcjonujących w krajach Europy Zachodniej.
„Zaczęliśmy sprawdzać, czy standardy obowiązujące w Austrii, Niemczech czy Holandii są możliwe do wprowadzenia w Polsce” – wspomina Mikołajewicz. Wyjazdy szkoleniowe do Francji czy Anglii pozwoliły porównać lokalne realia z zagranicznymi doświadczeniami i stopniowo podnosić jakość usług.
Na przełomie lat 90. i 2000. kluczowym elementem decydującym o wyborze noclegu stała się łazienka w pokoju. „Pamiętam, że gdy przyjeżdżali potencjalni goście, pierwsza do pokoju wchodziła kobieta i pierwsze, co robiła, to oglądała łazienkę. Jeśli jej się spodobała, zostawali” – relacjonuje.

Jezioro Czorsztyńskie i narodziny turystyki aktywnej
Po utworzeniu jeziora region zyskał zupełnie nowe możliwości rozwoju. Pojawiły się sporty wodne, żeglarstwo, loty widokowe, skoki spadochronowe oraz turystyka konna oparta na koniach huculskich.
„Sprowadzano żaglówki, prowadzono kursy żeglarskie, były loty widokowe, nauka sterowania szybowcem. Założyliśmy Związek Turystyki Aktywnej, działało Podhalańskie Towarzystwo Żaglarskie. Potem dogadaliśmy się z Aeroklubem nowotarskim, który miał Cesnę, kukurozniki i organizowane były skoki spadochronowe” – wspomina Mikołajewicz.

W połowie lat 90. XX wieku w Czorsztynie i okolicach rozwijała się również turystyka konna, oparta głównie na koniach huculskich – małych, wytrzymałych zwierzętach idealnych do rekreacyjnych wypraw górskich.
„Była możliwość zrobienia specjalizacji z turystyki konnej i wówczas zrobiłem taki kurs. To były małe, bardzo wytrzymałe konie, konie huculskie. W ramach inicjatywy powstało Stowarzyszenie Koni Huculskich, obejmujące Czorsztyn, Białkę Tatrzańską, Szczawnicę oraz powiaty nowotarski i tatrzański. Konie były udostępniane turystom w różnych obiektach noclegowych – część w Czorsztynie, część na Kluszkowcach, część w Hubie – wspomina Andrzej Mikołajewicz, który ukończył kurs instruktorów turystyki konnej i górskiej.

Mikołajewicz podkreślał praktyczność tych zwierząt: „Konie nie wymagają wielkich zabiegów, bo to hucuły, są bardzo wytrzymałe”. Choć działalność w końcu uległa zawieszeniu z powodu rosnącej konkurencji, przez kilka lat turystyka konna cieszyła się dużym zainteresowaniem i wprowadziła region w nowy wymiar aktywnego wypoczynku.
Choć wiele z tych inicjatyw nie przetrwało próby czasu, odegrały one ważną rolę w budowaniu nowej tożsamości turystycznej regionu i wyznaczyły kierunek dalszego rozwoju.

Promocja regionu i integracja społeczności lokalnej
Po 2000 roku dużą rolę odegrały wydarzenia promocyjne, w tym Otwarcie Sezonu Turystycznego w Czorsztynie, organizowana we współpracy z flisakami, Pienińskim Parkiem Narodowym i lokalną społecznością. Imprezy te łączyły elementy kultury ludowej, rękodzieła, folkloru i promocji regionalnej.
„W organizację angażowała się cała lokalna społeczność. Były wystawy rękodzieła, działały koła gospodyń wiejskich, występowały zespoły folklorystyczne” – wspomina organizator.

Turystyka po 2004 roku – otwarcie na Europę
Wejście Polski do Unii Europejskiej przyniosło gwałtowny wzrost liczby turystów zagranicznych. W Pieniny zaczęli przyjeżdżać goście z Holandii, Danii i Niemiec, często kierowani ciekawością kraju, który wcześniej był dla nich trudno dostępny.
„Ich wyobrażenia o Polsce były bardzo zaskakujące. Myśleli, że niedźwiedzie chodzą koło domów” – opowiada Mikołajewicz.
Był to także czas emigracji zarobkowej mieszkańców regionu, którzy po powrocie inwestowali w remonty domów i podnoszenie standardów noclegowych, wykorzystując doświadczenia zdobyte za granicą.

Zmiany we współczesnej turystyce Pienin
Na przestrzeni ostatnich 30 lat znacząco zmienił się model wypoczynku. Pobyty stały się krótsze, rezerwacje przeniosły się do internetu, a turyści zyskali większą mobilność dzięki transportowi indywidualnemu. W ostatnich latach szczególnie dynamicznie rozwinęła się turystyka rowerowa, zwłaszcza po uruchomieniu trasy Velo Czorsztyn.
Jednocześnie osłabły więzi stowarzyszeniowe i wspólne działania branżowe. „Ludzie przestali się zrzeszać. Weszły bookingi, każdy działa indywidualnie” – zauważa Mikołajewicz.

Bilans trzech dekad rozwoju
Dzisiejszy Czorsztyn i Pieniny to region o bardzo wysokich standardach noclegowych i bogatej ofercie turystycznej, ale także miejsce zmagające się z problemem nadmiernej intensywności ruchu turystycznego i zaniku tradycyjnego krajobrazu wiejskiego. Aktywnych gospodarstw agroturystycznych pozostało zaledwie kilkanaście, a turystyka stała się głównym filarem lokalnej gospodarki.
Historia rozwoju turystyki w Czorsztynie od początku lat 90. do dziś pokazuje, jak głęboko jedna inwestycja – Jezioro Czorsztyńskie – potrafi wpłynąć na losy całego regionu i jego mieszkańców.











