Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe poinformowało o swoich planach dotyczących przyszłości floty lotniczej. Obecnie wykorzystywany śmigłowiec W-3A Sokół nadal będzie pełnił kluczową rolę w akcjach ratowniczych, jednak w perspektywie kilku lat ma go zastąpić nowa maszyna.
Ratownicy podkreślają, że decyzja o zakupie nowego śmigłowca to element długofalowej strategii. W ostatnich latach Tatry przeżywają prawdziwe oblężenie turystów, a co za tym idzie – rośnie liczba wypadków i interwencji. Dlatego TOPR chce być przygotowany na przyszłość.
18 sierpnia 2025 r. ogłoszono informację o zamiarze przeprowadzenia konsultacji rynkowych w ramach Prawa zamówień publicznych. To pierwszy krok na drodze do wyboru następcy Sokoła. Proces nie będzie szybki – cała procedura, wraz ze szkoleniem pilotów, mechaników i ratowników do obsługi nowego typu śmigłowca, potrwa około 4–5 lat. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w 2030 r. nowa maszyna pojawi się w Zakopanem, a rok później całkowicie zastąpi Sokoła.
Do tego czasu obecny śmigłowiec będzie utrzymywany w pełnej gotowości. W latach 2026–2027 zaplanowano jego główny przegląd, remont i modernizację. Aby nie dopuścić do przerw w ratownictwie, TOPR prowadzi rozmowy z Lotnictwem Wojska Polskiego, które ma wspierać akcje podczas ewentualnych przestojów technicznych.
Koszty związane zarówno z zakupem nowej maszyny, jak i z przeglądem Sokoła, pokryje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji ze środków publicznych. TOPR dziękuje także Ministerstwu Obrony Narodowej oraz lotnictwu wojskowemu za współpracę i wsparcie.
– Naszym celem jest, by Tatry miały najnowocześniejsze zabezpieczenie lotnicze i by każda osoba potrzebująca pomocy w górach mogła na nas liczyć – podkreślają ratownicy.
Fot. J. Korlatowicz / TOPR











