W sobotni wieczór, 2 sierpnia 2025 roku, Dom Kultury w Kluszkowcach (Remiza OSP, ul. Strażacka 1) wypełnił się mieszkańcami Gminy Czorsztyn, którzy przybyli by obejrzeć wystawę Krzysztofa Babiaka „Miejsca, które były”. Na ścianach dawnej remizy, dzisiaj Domu Kultury w Kluszkowcach zaprezentowano kilkadziesiąt prac, wykonanych głównie w technice akwareli przestawiających świat którego już w przeważającej części nie ma – domy, wille i zabudowania gospodarcze w zalanych w latach 90. XX wieku Maniowach, Czorsztynie i Kluszkowcach.

Przemiany zalanej doliny
Krzysztof Babiak, stolarz i artysta-amator z Kluszkowiec, zabrał publiczność w nostalgiczną podróż po miejscach zatopionych wodami Jeziora Czorsztyńskiego. W swoich akwarelach i obrazach olejnych przywołał krajobrazy Maniów, Czorsztyna i dawnych Kluszkowiec – wsie sprzed budowy zapory, które znamy dziś wyłącznie z opowieści i archiwalnych fotografii.



Na wystawie prezentowano zarówno drobne studia detali – sękatych sosen, kamiennych murów młyna czy zapomnianych krzyży przydrożnych – jak i rozległe panoramy zamku w Czorsztynie spoglądającego z malarskiego wzgórza na dolinę. Każdy z obrazów spotkał się z żywą reakcją widzów, którzy zatrzymywali się przed nimi, rozpoznawali budynki, dzielili wspomnieniami i dyskutowali o dawnym charakterze tych miejsc.



Wieczór pełen wspomnień
Wernisaż zgromadził kilkadziesiąt osób, głównie mieszkańców Kluszkowiec i sąsiednich miejscowości oraz przyjaciół autora. W przerwach między oglądaniem prac nie brakowało rozmów z samym artystą. Pan Krzysztof opowiadał o technikach malarskich, rzeźbie w drewnie oraz o inspiracjach czerpanych z ludowej tradycji Pienin.


„Swoją przygodę z malarstwem zacząłem bardzo dawno, jeszcze w latach 80. XX w. Malowanie rozpocząłem od malowania olejem, ale zawsze interesowała mnie akwarelka i marzyłem żeby malować techniką. Niezbyt wiele miałem czasu na poznawanie techniki, ale bardzo pomocny okazało się kanał YouTube. Znalazłem tutaj wiele wiele informacji na temat techniki akwareli i dzięki temu mogę dzisiaj tak malować i myślę że będzie coraz lepiej.



Jak jest wena to się tworzy, jak nie ma weny to znaczy, że to jest lenistwo. Jak jest wena to się maluje, jak się z żoną pokłóci to też się maluje. 1/3 obrazów to jest ten drugi powód.
Żal jest tych starych domów w Kluszkowcach, Czorsztynie czy Maniowach co ich już nie ma. Uwieczniłem je i są na tych obrazach. Najstarszy jest ten obraz olejny z 1983 roku przedstawiający wożenie łódek na wozach zaprzęgniętych w konie. Dawniej tak wozili łódki. Najwięcej prac na tej wystawie jest z roku 2019” – mówił Krzysztof Babiak.
Wiele osób dzieliło się przy tym historiami o swoich rodzinnych korzeniach, miejscach które dziś pokrywa tafla jeziora, czy o starych chałupach które stały na dnie dzisiejszego jeziora jeszcze 40 lat temu.



Wartość wystawy
Uczestnicy wernisażu podkreślali, że prace Krzysztofa Babiaka to nie tylko artystyczna uczta, lecz także cenna dokumentacja lokalnej pamięci. Subtelna kolorystyka, autentyczność spojrzenia i dbałość o detale sprawiły, że obrazy stały się pretekstem do refleksji nad przemijaniem i ciągłością tradycji.
Organizatorzy zapowiedzieli, że wystawa będzie dostępna dla zwiedzających w Domu Kultury przez cały miesiąc, co pozwoli jeszcze wielu osobom przypomnieć sobie lub poznać historię zatopionych wodami Jeziora Czorsztyńskiego wsi.



KRZYSZTOF BABIAK
Artysta z Kluszkowiec (ur. 1961 r.), z zawodu stolarz, prowadzący własną działalność gospodarczą. W wolnych chwilach poświęca się swojej pasji – malarstwu i rzeźbie. Tworzy akwarele oraz obrazy olejne, które powstają zarówno na płótnie, jak i drewnie. Maluje głównie dla siebie oraz najbliższych, czerpiąc inspirację z otaczającej go przyrody, krajobrazów Pienin oraz bogactwa lokalnej sztuki ludowej. Jego twórczość to nie tylko wyraz osobistej pasji, ale również cenne świadectwo przeszłości regionu.



W wielu swoich pracach artysta udokumentował miejsca, które dziś już nie istnieją – dawne części wsi Maniowy i Czorsztyn, zalane w wyniku budowy zapory czorsztyńskiej. Dzięki temu jego obrazy stanowią swoistą kronikę przemijającego świata. Poza rzetelnym studium napotkanego świata i wyczuciem koloru, w pracach Krzysztofa Babiaka wyraźnie dostrzec można lekkość i radość tworzenia. Subtelna kolorystyka i autentyczność spojrzenia sprawiają, że jego dzieła niosą nie tylko wartość artystyczną, ale i emocjonalną.



Obok malarstwa zajmuje się również rzeźbą i płaskorzeźbą. Jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych dzieł jest duża płaskorzeźba przedstawiająca zamek w Niedzicy, którą można podziwiać w zajeździe „Szarotka” w Kluszkowcach. Twórczość Krzysztofa Babiaka obejmuje także rzeźbione meble użytkowe – krzesła, stoły, ławki czy taborety – zdobione ręcznie wykonanymi motywami inspirowanymi tradycją i naturą.










































































