Korzystając z pięknej pogody pod koniec marca, postanowiłem rozpocząć sezon i popłynąć Dunajcem przez malownicze Pieniny – mówi nasz Czytelnik pragnący zachować anonimowość. Po jakimś czasie postanowiłem odpocząć. Przybiłem do brzegu i wśród otoczaków dostrzegłem coś błyszczącego.
To, co leżało między kamieniami, było ubłocone, ale nie wyglądało na zwykły kamień. – Podniosłem to i opłukałem w wodzie. Mam to, ale nie chce mi się wierzyć, żeby to było złoto – dodaje nasz Czytelnik.

Następnego dnia rano poszedłem do jednego ze złotników. Poprosiłem o jego opinię na temat znaleziska. Myślałem, że to piryt, tak zwane złoto głupców – relacjonuje przebieg wydarzeń mężczyzna. – Panie, to samorodek złota – powiedział złotnik po uważnym zbadaniu grudki żółtego metalu. – Gdzie pan to znalazł? – pytał zaskoczony.
Samorodek złota został znaleziony na odcinku pomiędzy Szczawnicą a Krościenkiem nad Dunajcem. Dunajec podmył stromy brzeg i spowodował osunięcie się ziemi do koryta rzeki. W tym rumoszu został odnaleziony kawałek złota.
Pieniny to teren o niezwykle ciekawej budowie geologicznej. Występują tu różnorodne skały osadowe, a także złoża minerałów, które od wieków przyciągały poszukiwaczy cennych surowców. Niektóre badania wskazują, że w górskich masywach na styku formacji fliszowych i wapieni mogą znajdować się żyły złotonośne, które w przeszłości mogły być eksploatowane. Silna erozja oraz działalność Dunajca mogą sprzyjać wypłukiwaniu złotych drobinek i ich przenoszeniu wraz z nurtem rzeki.
Do dziś, na pamiątkę dawnego górnictwa, organizowana jest w okolicznych miejscowościach impreza pod nazwą „Płukanie Złota”. Jest bardzo prawdopodobne, że nie wszystko złoto zostało odkryte i część pokładów tego cennego kruszcu nadal znajduje się w dolinie Dunajca. Obecnie rzeka stopniowo odsłania skarby, które przez wieki skrywała ziemia w sercu Pienin. Kto wie, może Dunajec jeszcze nie raz zaskoczy śmiałków, którzy odważą się poszukać jego ukrytych bogactw?
Pieniny. 1 kwietnia 2025