90 lat temu oddano do użytku skocznię narciarską w Szczawnicy

Dziś nie ma po niej śladu, ale 90 lat temu jej oddanie do użytku było wielkim wydarzeniem w Szczawnicy. Zjechali się oficjele i inne ważne persony, ksiądz oficjalnie poświęcił skocznię, a zawodnicy oddali z niej pierwsze skoki. Na uroczystość przybyli mieszkańcy Szczawnicy i okolicznych miejscowości. Wszystko zostało dla potomnych udokumentowane na zdjęciach.

Skocznia na Jarmucie o której mowa powstała w latach 1931–1932 z inicjatywy szczawnickiej Sekcji Narciarskiej Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, kierowanej przez dra Artura Wernera. Był to duży, drewniany obiekt, który powstał przy pomocy 1 Pułku Strzelców Podhalańskich z Nowego Sącza. W inauguracyjnych zawodach w lutym 1932 roku uczestniczyli zawodnicy z Zakopanego, Krynicy, Nowego Sącza i Lwowa.

Poświęcenie skoczni na Jarmucie w Szczawnicy 1932

Skocznia na Jarmucie była obiektem treningowym, umożliwiała oddawanie długich skoków. Trenerem, który uczył młodych ludzi skakania na szczawnickiej skoczni był dr Artur Karol Werner. Młodzi skoczkowie wzorowali się m.in. na bardziej doświadczonych zawodnikach z Zakopanego, którzy przyjeżdżali poćwiczyć skoki na szczawnicką skocznię.

Podczas II wojny światowej Niemcy zabronili wszelkiej działalności sportowej i rekwirowali narty. Aby umożliwić swoim podopiecznym dalsze treningi dr Werner posłużył się fortelem i nakazał zawodnikom skracać narty skracać. Takie obcięte, niewymiarowe narty już nie rekwirowano.

Szczawnicka skocznia na Jarmucie uległa zniszczeniu podczas II wojny światowej.

Shares