Previous slide
Next slide

70-lecie powstania Nowotarskich Zakładów Przemysłu Skórzanego „Podhale” oraz 10-lecie Stowarzyszenia Kombinat Podhale

W czwartkowe popołudnie, 18 grudnia, Sala Widowiskowa Miejskiego Centrum Kultury w Nowym Targu wypełniła się gwarem, który dla wielu brzmiał znajomo. To nie był gwar zwykłej widowni, ale echo rozmów z hal produkcyjnych, szatni i stołówek dawnego giganta. Podwójny jubileusz – 70-lecia powstania Nowotarskich Zakładów Przemysłu Skórzanego „Podhale” oraz 10-lecia Stowarzyszenia Kombinat Podhale – stał się okazją do niezwykłej podróży w czasie, gdzie historia przemysłu splata się nierozerwalnie z ludzkim losem.

Kiedy o godzinie 16:00 światła w MCK przygasły, a na ekranie pojawiły się archiwalne kadry, w powietrzu dało się wyczuć gęstą atmosferę wzruszenia. Dla młodego pokolenia nowotarżan NZPS to często tylko betonowe relikty i opowieści dziadków. Dla zgromadzonych w czwartek gości – byłych pracowników, technologów, szwaczek, kadr kierowniczych – to całe życie. To właśnie tutaj, w sercu Podhala, przez dekady biło przemysłowe serce regionu, pompując w polską gospodarkę miliony par butów, w tym kultowe „Relaksy”, które stały się popkulturowym symbolem epoki.

Gigant, który zmienił Podhale

Decyzja o ulokowaniu tak potężnego kombinatu na ubogim wówczas, rolniczym Podhalu, była cywilizacyjnym trzęsieniem ziemi. NZPS „Podhale” nie był tylko fabryką. Był miastem w mieście. Zatrudniał w szczytowym momencie blisko 10 tysięcy osób, budował osiedla, przedszkola, domy kultury i ośrodki wczasowe. Czwartkowe wydarzenie w MCK doskonale oddało ten monumentalny charakter przedsiębiorstwa.

Prelekcje i wspomnienia przywoływane ze sceny przypomniały nam, że „Kombinat” był machiną, która zmodernizowała Nowy Targ, ale też wymagała od ludzi tytanicznej pracy. Widząc na sali spracowane dłonie dawnych pracowników, trudno nie pochylić czoła przed ich trudem. To oni, często w hałasie i zapachu kleju, budowali tożsamość powojennego Nowego Targu.

Strażnicy Pamięci

Jednak czwartkowy wieczór nie byłby możliwy, gdyby nie drugi jubilat – Stowarzyszenie Kombinat Podhale, świętujące swoje 10-lecie. To dekada walki z niepamięcią. W dobie transformacji ustrojowej, gdy wielkie zakłady upadały, a ich dorobek często lądował na śmietniku historii, członkowie Stowarzyszenia podjęli się misji ratowania dziedzictwa NZPS.

Podczas uroczystości wyraźnie wybrzmiało, jak ważna jest ich rola. To nie tylko sentymentalne spotkania przy kawie. To archiwizacja dokumentów, zbieranie artefaktów (od butów po sztandary) i – co najważniejsze – integrowanie środowiska byłych pracowników. Stowarzyszenie stało się kustoszem pamięci o epoce, która uformowała mentalność tysięcy górali. Patrząc na zaangażowanie działaczy, można śmiało stwierdzić: bez nich historia nowotarskiego obuwnictwa byłaby już tylko martwym zapisem w encyklopedii.

Miejskie Centrum Kultury w Nowym Targu, pełniąc rolę gospodarza, stworzyło godną oprawę dla tego wydarzenia. Sala Widowiskowa, choć nowoczesna, na te kilka godzin nasiąkła duchem przeszłości. Organizacja spotkania pozwoliła na coś więcej niż tylko oficjalne przemówienia – dała przestrzeń na emocje.

Jubileusz 70-lecia NZPS i 10-lecia Stowarzyszenia to wydarzenie o fundamentalnym znaczeniu dla regionalnej tożsamości. Pokazało ono, że Nowy Targ szanuje swoją przemysłową przeszłość, nie wypiera się jej, lecz traktuje jako fundament, na którym wyrosło współczesne miasto.

Wychodząc z MCK w zimowy wieczór, miało się wrażenie, że echo kroków tysięcy pracowników zmierzających na poranną zmianę znów jest słyszalne. Dopóki działają tacy ludzie jak członkowie Stowarzyszenia Kombinat Podhale, a instytucje kultury otwierają przed nimi drzwi, pamięć o „Kombinacie” nie zginie. To była lekcja historii, której nie znajdziemy w podręcznikach – lekcja pisana ludzkim losem i zapachem skóry.

Tekst i zdjęcia : Maciej Gębacz

Shares