Previous slide
Next slide

140. rocznica urodzin Ilony Bethlen Salamon – ostatniej właścicielki zamku w Niedzicy

Dziś, 3 marca mija 140 lat od narodzin Ilony Bethlen Salamon, żony Gezy Salamona, ostatniego właściciela zamku w Niedzicy. Hrabina zapisała się w pamięci mieszkańców Spisza i Pienin nie tylko jako hrabina i właścicielka zamku, lecz przede wszystkim jako kobieta wielkiego serca.

Ilona Bethlen wywodziła się z jednego z najstarszych i najbardziej zasłużonych rodów w historii Węgier – Bethlenów, których dzieje sięgają średniowiecza. Nazwisko to kojarzone jest m.in. z postacią księcia Gábor Bethlen, jednego z najwybitniejszych władców regionu w XVII wieku.

W 1912 roku poślubiła Gézę Salamona, właściciela zamku Dunajec w Niedzicy. Po ślubie z Gézą Ilona zamieszkała w Niedzicy, gdzie pełniła rolę pani zamku – zarządzała majątkiem i dbała o codzienne funkcjonowanie rodziny. Wspólne życie Ilony i Gezy nie trwało jednak długo – po ośmiu latach małżeństwa w 1920 roku Géza zmarł, pozostawiając Ilonę z czwórką małych dzieci : Gezą (ur. 1913), Istvanem (ur. 1914), Margitą (ur. 1917) i Ewą (ur. 1920) i obowiązkiem prowadzenia zamkowego folwarku.

Salamonowie przebywali na zamku tylko od wiosny do jesieni, kiedy w budowli, pozbawionej kanalizacji, wodociągu i elektryczności, można było łatwiej utrzymać wyższą temperaturę i kiedy trwały prace polowe. Na zimę wyjeżdżali do Budapesztu. Przed 1930 r. hrabina Ilona przeprowadziła porządki wokół zamku – zlikwidowała zabudowę gospodarczą i urządziła park z kortem tenisowym i placem zabaw dla dzieci. 
W 1936 r. Ilona Salamonowa urządziła pod skałą za zamkowym sadem rodzinny cmentarz.

Ilona Salamonowa z dziećmi utrzymywali kontakty towarzyskie z rodzinami Drohojowskich – właściciel Czorsztyna, Stadnickich – właścicieli Szczawnicy i Nawojowej oraz oraz Uznańskich – właścicieli Szaflar. Hrabina darzyła sympatią Polskę i Polaków, których ratowała podczas okupacji niemieckiej.

Wybuch II wojny światowej wstrząsnął Spiszem i jego mieszkańcami. 1 września 1939 roku wojska niemieckie i słowackie zajęły Polski Spisz i przyłączyły go do faszystowskiej Republiki Słowackiej. Nowa granica z Generalnym Gubernatorstwem została wytyczona wzdłuż Dunajca i Białki. Zmiany polityczne nie wpłynęły na przyjęty przez Salamonów rytm podróżowania do Budapesztu.

Jesienią 1943 r. Ilona Salamonowa z synami (córki, zamężne, zamieszkały już na stałe na Węgrzech) i służbą wyjechali jak co roku na zimę do Budapesztu. Powrót następnego roku uniemożliwił przebieg wojny – hrabina Ilona już nie powróciła do Niedzicy. W zimie 1945 r. do zamku Dunajec, w celu wydobycia z budowli kosztowności i uratowania ich przed grabieżą, przybył Geza Alapi Salamon, najstarszy syn Ilony. Zastał zamek już ograbiony. Całe wyposażenie zamkowych komnat wyniesiono i skradziono, spalono na dziedzińcu zamkowym lub wyrzucono przez okna. Zniszczone zostały rodzinne pamiątki, portrety, biblioteka oraz archiwum. Wyniesiono drzwi, okna, rozebrano piece kaflowe i zerwano podłogi. Ocalały jedynie mury, dachy i stropy.

Po wyjeździe z Niedzicy Ilona zamieszkała w Budapeszcie, a po zakończeniu wojny wraz z synem Istvánem, przeniosła się do miejscowości Tállya w komitacie Borsod-Abaúj-Zemplén. Utrzymywała się tam z uprawy winnic. Nie była to jednak sielanka na prowincji w otoczeniu pięknych krajobrazów. Tego typu życie stanowiło rodzaj „zsyłki” dla dawnych arystokratów. „Braterska” równość wprowadzana przez rządy komunistyczne nie oszczędzała wówczas nikogo, kto pozostał we własnej ojczyźnie. Nigdy już za swojego życia nie powróciła do Niedzicy.

Ilona Salamon zmarła w 1964 roku w Budapeszcie. Dzięki staraniom syna, Gézy, jej prochy spoczęły obok męża w rodzinnym grobowcu w Niedzicy-Zamku.

Shares